Blog wydaje się być porzucony ale tak nie jest. Zaglądam, obserwuję. Ostatnio brakuje mi godzin w dobie. Poza tym padła mi ładowarka i nie mogę znaleźć papierów żeby zanieść ją na gwarancję. Zdjęcia mojej bratanicy Oli z sierpnia.
A w zasadzie tylko jej obiektywem. Słaba ostrość, kiepska jakość i w dodatku spore szumy. Ale i tak podoba mi się plastyczność zdjęć i mała głębia ostrości.